Brak kierowców – jaki był 2018 w transporcie?

Słowa „brak kierowców” to chyba najczęściej padające określenie opisujące sytuację transportową w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Rok 2018 postrzegany jest przez wielu analityków i praktyków rynku logistycznego jako krytyczny w transporcie pod względem dostępności kierowców i możliwości ich zatrudnienia. 100 tysięcy brakujących kierowców to magiczna cyfra, ciągle cytowana i powtarzana w sektorze transportowym.

Po raz pierwszy skala problemu została zmierzona i opisana już ponad dwa lata temu (Październik 2016) w raporcie „Rynek pracy kierowców w Polsce” opracowanym przez PwC oraz TLP.  Wspomniany raport to była pierwsza w Polsce kompleksowa analiza skali, przyczyn i skutków sygnalizowanego przez branżę transportu drogowego problemu braku kierowców zawodowych.

Dlaczego brakuje kierowców zawodowych?

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „Dlaczego brakuje kierowców” warto wrócić do danych z raportu. Analizy pokazywały, że około 20% kierowców planuje odejść z zawodu kierowcy samochodu ciężarowego.

Najważniejsze powody to:

  • poczucie, że otrzymywane wynagrodzenie kierowcy nie rekompensuje głównej niedogodności, czyli rozłąki z rodzinką,
  • stan techniczny pojazdów,
  • jakość współpracy z przełożonymi.

Wymienione powyżej czynniki wynikają wprost ze specyfiki pracy kierowcy. Jeżeli na te czynniki nałożymy trendy makroekonomiczne zwiększające zapotrzebowanie na transport takie jak:

  • Rosnąca konsumpcja w Unii Europejskiej,
  • Wzrost wydajności przedsiębiorstw,
  • Lepsza sytuacja makroekonomiczna

to połączenie tych faktów daje prawie pełny obraz rynkowych problemów. Do tych dwóch grup czynników należy dodać niekorzystne zmiany i regulacje prawne wprowadzone w 2018 roku, które w znacznym stopniu utrudniają funkcjonowanie firm transportowych.

Od publikacji raportu minęło już ponad 2 lata więc warto zadać sobie pytanie na ile ta lista jest wciąż aktualna?

Pytanie raczej retoryczne, wszystkie czynniki nadal występują, niewiele zostało zrobione w celu ich poprawy, może oprócz rzeczywistego wynagrodzenia kierowcy które w ostatnich dwóch latach znacząco wzrosło. Warto jednak zauważyć że mimo iż realne wynagrodzenie rośne, to wynagrodzenie  nominalne (na umowie o pracę) wciąż najczęściej jest na poziomie najniżej krajowej.

Skala i wpływ wymienionych powyżej czynników ma coraz większe znaczenie na sytuację braku kierowców samochodów ciężarowych.

Kierowcy ze wschodu

Ze względu na ogromne braki kierowców zawodowych, znacząco wzrosła liczba kierowców zagranicznych zatrudnionych przez polskich przewoźników i polskie firmy transportowe. W 2016 liczba kierowców z Ukrainy i Białorusi wynosiła około 20 tysięcy. Najnowsze dane z roku 2018 mówią, że w Polsce zatrudnionych mamy już blisko  30 tysięcy kierowców ze wschodu, głównie z Ukrainy i Białorusi.

Kierowcy ze wschodu pomogli w części załatać braki kadrowe, natomiast właściciele firm transportowych często narzekają na trudności komunikacyjne, nastawienie i zaangażowanie oraz na dużą rotację w ramach tej grupy pracowników. Istotną barierą są i były długotrwałe procedury administracyjne związane z zatrudnieniem zagranicznych pracowników.

Zasoby wykwalifikowanych i dostępnych kierowców zza wschodniej granicy szybko się jednak wyczerpały a duży problem związany z rotacją może się jeszcze bardzo mocno nasilić w roku 2019.

Niemcy otwierają rynek pracy dla Ukraińców w Styczniu 2019.
Nadchodzą problemy?

Ta informacja oznacza, że dla polskich pracodawców znowu nadchodzą czarne chmury. Szeregowy pracownik z Ukrainy w Niemczech może zarobić 3-4 razy więcej niż w Polsce. Kierowca samochodu ciężarowego z naszą zachodnią granicą zarabia nawet ponad 2500-3000 EUR netto.

Wystarczy przejrzeć ogłoszenia pod tytułem „zatrudnię kierowcę” na popularnych serwisach społecznościowych, oferta dla kierowcy jest znacznie bardziej atrakcyjna niż ta, którą mogą dostać w Polsce.

Minusem pracy na rynku niemieckim jest fakt, że nadgodziny nie są tak dokładnie rozliczane jak w Polsce a dodatkowo kierowca musi bardzo często samodzielnie wykonywać załadunek i rozładunek towaru.

Sytuacja na rynku niemieckim jest równie trudna jak w Polsce, szacuje się że ten rynek zatrudnia około 800 tys kierowców zawodowych, z których rocznie około 30 tys. rezygnuje z zawodu. Pracodawcy podejmują podobne działania w celu poprawy sytuacji: wzrost wynagrodzeń, dodatki i benefity pozapłacowe, atrakcyjny tryb pracy.

Dostępność kierowców w 2019 – prognozy rynku transportowego.

Podejmując próbę prognozy na 2019 warto raz jeszcze podsumować opisane powyżej fakty i rynkowe trendy. Mimo że wynagrodzenie kierowcy rośnie z roku na rok (a nawet kilka razy w ciągu roku…) to zawód ten jest wciąż jednym z trudniejszych i wymaga ogromnych poświęceń w życiu prywatnym.  Czy samo podnoszenie pensji wystarczy? Z pewnością nie…

Nie pojawiły się żadne większe zmiany strukturalne, które poprawiłyby bilans pomiędzy odchodzącymi z zawodu a nowymi kierowcami.

Nie podejmowane są także marketingowe i komunikacyjne działania zwiększające oraz podkreślające atrakcyjność pracy kierowcy samochodu ciężarowego. Nastawienie do kierowców, zarówno właścicieli firm transportowych (polecam ciekawe dyskusje na portalach społecznościowych…) jak i innych pracowników sektora logistycznego (np. pracownicy magazynowych) wciąż skutecznie zniechęcają do podjęcia pracy kierowcy.

Dobra sytuacja ekonomiczna, większa efektywność przedsiębiorstw, rosnąca konsumpcja, powodują zwiększenie zapotrzebowania na transport co w konsekwencji powiększa lukę transportową.

Przewidywane otwarcie rynku pracy za zachodnią granicą na pewno pogorszy dostępność kierowców na polskim rynku. Czas na bardziej egzotyczne kierunki migracji zawodowej?

Niestety rok 2019 zapowiada się bardzo, bardzo ciężko w związku z brakami kierowców a sytuacja będzie coraz trudniejsza. Warto zastanowić się co zrobić, aby oferta pracy była jeszcze bardziej atrakcyjna? Jakie możemy zaproponować benefity pozapłacowe, zmienić system socjalny lub dać inne możliwości rozwoju?

Pozostaje nam również zmieniać i optymalizować procesy logistyczne,  poprawiać komunikację na linii producent – odbiorca oraz zwiększać efektywność transportu, aby ograniczać negatywne efekty trudnej transportowej sytuacji rynkowej.

Twoja opinia?

Jakie są Twojej przewidywania odnośnie sytuacji transportowej ? Czy sytuacja się unormuje czy będzie jeszcze trudniej? Zachęcam do komentowania.